To mój pierwszy projekt zrealizowany całkowicie w technice gumy chromianowej i nie był to bynajmniej wybór przypadkowy. Fotografie, które zrobiłem w Syrii w roku 2008 nie miały w założeniu stanowić dokumentu, świadectwa, ale siłą rzeczy nimi właśnie się stały gdy kolejne uwiecznione na nich pomniki historii zaczęły znikać w zamęcie wojennym. A że wojna wybuchła niecały rok po moim pobycie w tym pięknym kraju, potrzebna była technika z jednej strony możliwie najtrwalsza, która pozwoli bezcennym zabytkom przetrwać choć na fotografiach, a z drugiej, malarska, poetycka, taka, która oddałaby choć w części emocje, które towarzyszyły mi w czasie wykonywania zdjęć.
Całość projektu to 35 fotografii.